Haniu, Kochana moja! Czy tak się robi przyjaciołom?
Czy tak się robi córce?
Jan Kochanowski pytał Urszulkę "Cóżeś mi uczyniła??"
Pamiętasz taką naszą rozmowę, kiedy zaśmiewając się, oglądałyśmy świeżo przez Ciebie wykonaną autokarykaturę. Były nią wszystkie te rozkoszne potworki z ogromnymi oczami, grasujące po stronicach "Szpilek" i po prawie wszystkich, wówczas wydawanych tomikach mojej satyry.
Twój nie do podrobienia styl umarł razem z Tobą, bo nikt nie ośmielił się spróbować go kontynuować.
Czasy Zaruby, Daszewskiego, Piotrowskiego, Ha-Gi, Lipińskiego, gdzie one są?
Za przeklinanego, jakże słusznie, peerelu, wymyślając mu od najgorszych, marząc o innych ustrojach, byliśmy tacy szczęśliwi, młodzi, pewni, że to się zmieni, że ocaleni cudem, pozbawieni tego, co nas tak bardzo uwierało już po wymodlonym końcu wojny, będziemy jeszcze szczęśliwsi.
Haniu! Twoje śliczne potworki przeżyły.

Stefania Grodzieńska

Stefania Grodzienska
STEFANIA GRODZIENSKA